Podcast

Czy warto korzystać z gotowych wzorów umów z Internetu? | #CzwartkiDlaTwórców

Posted on


Obserwuj nas na Spotify: [KLIK!]

W dzisiejszym wpisie odpowiemy na pytanie: czy warto korzystać z gotowych wzorów umów, które są dostępne w Internecie. 

W sieci można znaleźć wiele wzorów umów, z których przedsiębiorcy chętnie korzystają, bo są one łatwo dostępne i często nic nie kosztują. Nieraz zdarza się tak, że przedsiębiorcy wykorzystując na potrzeby swojej działalności gotowe szablony umów, nie zadając sobie podstawowego pytania: po co zawieramy umowy?

W Polsce nierzadko umowy traktuje się jak przykry obowiązek, nadmierny formalizm i  niepotrzebną papierologię. Czasem można spotkać się wręcz z zarzutem, że jeśli chcemy podpisać z kimś umowę, to znaczy, że nie mamy do tego kogoś zaufania. Jednak zdecydowanie do umów nie powinno się tak podchodzić – twierdzimy tak nie tylko jako prawnicy, ale też osoby, którym zdarzało się również w życiu prywatnym zawierać liczne umowy.

Po co więc te umowy?

Umowa to przede wszystkim dokument, który ma za zadanie uregulować najistotniejsze kwestie dotyczące Twojej współpracy z kontrahentem, Twoje prawa i obowiązki, jak również kwestię praw i obowiązków drugiej strony umowy, czy też kwestię należnego wynagrodzenia i zasad jego wypłacania. 

Umowa może również regulować inne kwestie, np. dotyczące odpowiedzialności za niewłaściwe wykonanie umowy, kwestie dotyczące opóźnienia za realizację zlecenia itp. eśli przetwarzasz dane osobowe, to również istotne będą postanowienia umowne z zakresu RODO. W przypadku przedsiębiorcy będącego twórcą, w umowie najczęściej powinny znaleźć się również odpowiednie postanowienia dotyczące praw własności intelektualnej. 

Każda profesja, nawet jeśli jest związana z branżą kreatywną, posiada swoją specyfikę. Przedsiębiorcy działający w danej branży mogą mieć różne narzędzia pracy, inaczej rozliczać się za wykonaną pracę, mogą pracować w pełni samodzielnie lub współpracować z licznymi podwykonawcami. Tak więc ilu ludzi tyle specyficznych sytuacji do uregulowania – nie istnieje żaden magiczny, jednolity wzór umowy,  który będzie odpowiedni dla wszystkich, i który będzie skutecznie chronić interesy Twoje jako twórcy oraz wszystkich innych twórców.

Powinieneś również mieć świadomość tego, że tak jak różni są twórcy, tak różni są klienci. Wśród Twoich klientów może przecież znaleźć się osoba, dla której tematyka umów nie jest obca. Przedłożona przez Ciebie umowa zawsze świadczy o Tobie (to twoja wizytówka) i może ona rzutować na to jak będziesz postrzegany przez swoich klientów.

Zdarza się tak, że przedsiębiorcy nie chcą na potrzeby swej działalności konstruować zbyt długich umów, żeby nie wystraszyć klientów, z którymi następnie mają zamiar zawierać umowy. Przedsiębiorcy wystrzegają się więc umów o duże ilość stron. Pamiętaj jednak, że w dobrej umowie nie o ilość stron chodzi, lecz o to aby umowa gwarantowała Tobie bezpieczeństwo i ochronę Twoich interesów. Czasami warto więc dodać jedną stronę więcej, niż później załogować, że krótka zbyt umowa nie przewidywała kompleksowo sytuacji, które spotkały Ciebie w toku współpracy z klientem. 

Korzystanie z gotowych wzorów umów może wiązać się nie tylko z ryzykiem braku skutecznego zabezpieczenia Twoich praw. Często tego typu gotowe szablony zawierają błędy lub nie regulują istotnych kwestii umownych, a wszystko to ostatecznie może wpływać na to, że jakieś istotne dla ciebie postanowienie może być nieważne pod względem prawnym.

Przykładowo, w przynajmniej kilku wzorach umów, które znaleźliśmy w Internecie na potrzeby tego odcinka, trafiliśmy na postanowienie dotyczące odstąpienia od umowy. Jednak w żadnym z tych wzorów nie było wskazanego terminu, w którym dana strona może skorzystać z prawa do odstąpienia od umowy.

Pewnie zastanawiasz się jakie to ma znaczenie – przecież wszystko zależy od tego jak się dogadamy z drugą stroną, nie chcemy terminu, to nie będziemy mieć terminu. No nie do końca – konstruując bowiem postanowienie w zakresie prawa odstąpienia, należy mieć na uwadze regulację prawną zawartą w art. 395 kodeksu cywilnego i utrwalonego w tym zakresie orzecznictwa sądowego. Warunkiem bowiem skutecznego zastrzeżenia umownego prawa odstąpienia jest  to, aby w umowie wskazać termin, w którym prawo odstąpienia od umowy może zostać zrealizowane (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2004 r., II CK 261/03). Pamiętaj, że jeśli zastrzeżesz w umowie prawo odstąpienia od umowy, ale nie oznaczysz konkretnego terminu, w którym Ty albo druga strona może to prawo zrealizować, to spowoduje to automatycznie nieważność takiego zastrzeżenia albo nawet nieważność całej umowy. To może z kolei powodować całą masę różnych komplikacji w związku z taką umową, bo np. Ty możesz żyć w przekonaniu, że odstąpiłeś od umowy i umowy już nie ma, a potem druga strona wykaże w sądzie, że umowa jednak wciąż obowiązywała. To jest tylko jeden z wielu przykładów pułapek, na które możesz się natknąć w gotowych szablonach.

Konstruowanie postanowień umownych wymaga znajomości przepisów np. należy wiedzieć, że nie można zastrzec kary umownej  w sytuacji gdy klient nie zapłaci za wykonanie zlecenia, ponieważ kara umowna nie może być zastrzegana  w odniesieniu do świadczeń pieniężnych (por. art. 483 § 1 kodeksu cywilnego oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2014 r., sygn. akt: II CSK 529/13). W przypadku udzielania licencji lub przenoszenia praw autorskich koniecznym jest wskazanie pól eksploatacji,  nie jest wystarczającym napisanie, że wykonawca przenosi na zamawiającego prawa autorskie lub udziela jemu licencji (por. art. 41 ust. 2 prawa autorskiego oraz por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2004 r., sygn. akt: III CK 400/2003). Niestety takie błędnie skonstruowane wzory umów (zawierające również postanowienia dotyczące kar umownych czy praw autorskich) są w sieci dostępne i przedsiębiorcy z nich korzystają. 

Ponadto co jakiś czas przepisy ulegają zmianie i niekoniecznie wzór umowy opublikowany w sieci w 2014 roku (nawet jeśli sporządzony poprawnie) będzie aktualny pod względem prawnym w 2020 roku.

Warto też dodać, że w razie ewentualnego sporu sądowego z klientem, nie będziesz mógł usprawiedliwiać się tym, że skorzystałeś z gotowego szablonu umowy – a z takimi przypadkami też się spotykaliśmy. Dla przykładu zacytujemy fragment wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku z dnia 31 grudnia 2013 r., sygn. akt: I C 304/13. Sąd odnosił się do tłumaczenia pozwanych twierdząc, że: “nie mogą się oni powoływać na to, że akurat przy umowie z dnia 05.07.2008r. wykorzystali gotowy druk umowy z internetu i nie zwrócili uwagi na istniejącą treść § 1 umowy”. Sąd w tej sprawie zaznaczył, że osoby korzystające z takiego gotowego wzoru muszą ponieść konsekwencje za błędy, które się w takiej umowie znalazły.

W odniesieniu do przedsiębiorców stosuje się również kryterium tzw. należytej staranności. W praktyce wiąże się to z tym, że przedsiębiorcy w zakresie prowadzonej przez siebie działalności powinni wykazywać staranności w odniesieniu do działań podejmowanych w związku z tą działalnością. Dotyczy to również m.in. kwestii zawierania i wykonywania umów. 

Jakie więc wnioski możesz wynieść z tego artykułu?

  • Nie istnieje jeden wzór umowy, który jest właściwy dla każdego biznesu i każdego przedsiębiorcy – każda działalność wymaga często indywidualnej konstrukcji umownej, która uwzględni specyfikę danej współpracy pomiędzy stronami.

  • Z gotowych umów należy zawsze korzystać ostrożnie oraz każdorazowo przemyśleć co taka umowa powinna zawierać a czego nie (pewne postanowienia zawarte w internetowym szablonie mogą być dla Ciebie po prostu niekorzystne).

  • Wzory umów nierzadko zawierają błędy i postanowienia, które są nieskuteczne pod względem prawnym, więc decydując się na korzystanie z takiego wzoru staraj się w miarę możliwości zweryfikować to czy wzór jest skonstruowany prawidłowo. Jeśli nie rozumiesz pewnych kwestii lub po prostu nie jesteś w stanie samodzielnie tego zweryfikować poproś o pomoc kogoś kto ma wiedzę w tym zakresie.

  • To jaką umową się posługujesz świadczy o Tobie jako przedsiębiorcy, przedkładana przez Ciebie umowa to poniekąd Twoja wizytówka.

  • Pamiętaj też, że w razie ewentualnego konfliktu z kontrahentem, pierwszą rzeczą do której wrócisz w związku ze współpracą z takim kontrahentem będzie właśnie treść wiążącej Was umowy – warto więc zadbać, aby była ona szyta na miarę (specjalnie dla Ciebie) i zabezpieczała odpowiednio Twoje interesy. Gotowiec z Internetu może tych wymogów nie spełniać.
  • Z wzorów umów można oczywiście korzystać, ale powinny one być raczej bazą wyjściową do tworzenia Twojej indywidualnej umowy, a nie gotowym narzędziem, pod którym wystarczy tylko złożyć podpis. Weryfikuj skąd pochodzą wzory i zastanów się czy w danej sytuacji warto z nich skorzystać. 

Mamy nadzieję, że ten wpis dla Ciebie ciekawy i przydatny. Mamy jeszcze większą nadzieję, że zawierasz porządnie przygotowane umowy, i że już teraz wiesz, że korzystanie z gotowych umów może wiązać się z pewnym ryzykiem dla Ciebie i Twojej działalności. 

Masz do nas pytania lub potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami za pomocą poniższego formularza:

Podcast

Jak legalnie korzystać ze zdjęć z Internetu? | Czwartki Dla Twórców

Posted on

Dzisiejszy wpis poświęcimy temu czy można korzystać, a jeśli tak to w jaki sposób należy korzystać ze zdjęć znalezionych w Internecie.

W sieci dostępnych jest cała masa wspaniałych zdjęć i grafik i może Cię bardzo kusić, aby wykorzystać je np. w Twoim najnowszym wpisie na blogu, w materiale reklamowym, który być może aktualnie przygotowujesz lub w innym projekcie, nad którym właśnie pracujesz. 

Jak mówi stare internetowe porzekadło: „jak coś jest wrzucone do Internetu to każdy może z tego korzystać”.

 Czy tak jest? No niezupełnie… 

Zanim wykorzystasz jakiekolwiek zdjęcie z Internetu zatrzymaj się na chwilę, weź głęboki oddech i zastanów się czy masz prawo takie zdjęcie wykorzystać. Dzisiaj opowiemy Tobie jak to zweryfikować oraz jak w legalny sposób wykorzystać zdjęcia lub materiały graficzne, które znajdziesz w sieci.  

Jako generalną zasadę powinieneś przyjąć, że jeśli chcesz skorzystać z cudzych materiałów, dostępnych w sieci, musisz posiadać na to zgodę. 

Czy w praktyce oznacza to, że każdorazowo musisz zwracać się do twórcy danego zdjęcia, aby uzyskać bezpośrednio od niego taką zgodę? Nie – nie zawsze. W pewnych przypadkach byłoby to niemożliwe lub zbyt uciążliwe, aby oryginalny twórca odpowiadał na wszystkie tego typu zapytania kierowane do niego.

Znacznym ułatwieniem są różnego rodzaju internetowe bazy i banki zdjęć, w których znajdziesz legalne materiały zdjęciowe i graficzne. To jednak, że korzystasz z tego typu stron, nie oznacza, że pobrane zdjęcia będą wykorzystywane bez zgody. Wręcz przeciwnie – taka zgoda to oczywiście odpowiednia licencja, którą będziesz mógł uzyskać. Licencja może być płatna, albo bezpłatna. 

Zacznijmy od licencji bezpłatnych. Przykładem tego typu licencji są licencje typu creative commons, które występują w różnych konfiguracjach, w zależności od tego na jakich warunkach można korzystać z materiału objętego taką licencją.

Najczęściej będziesz mógł się spotkać  z takimi oznaczeniami jak np.:

CC-BY – uznanie autorstwa

CC-NC – użycie niekomercyjne

CC-ND – użycie bez utworów zależnych

CC-SA – użycie na tych samych warunkach

Korzystając z licencji typu CC zazwyczaj będziesz musiał wskazać rodzaj licencji, na której udostępnione jest dane zdjęcie oraz odnośnik  czyli link do warunków licencji, z której korzystasz.

Tutaj wskazówka praktyczna – zdecydowana większość materiałów z baz Wikipedii jest udostępniona właśnie na licencjach creative commons, dzięki czemu możesz potraktować Wikipedię, jako pewnego rodzaju bank darmowych zdjęć. Oczywiście zalecamy to robić z ostrożnością – powinieneś każdorazowo sprawdzić, czy dane zdjęcie na pewno jest na wolnej licencji. Możemy powiedzieć Ci z własnego doświadczenia, że sami kilka razy natrafiliśmy na Wikipedii na materiał, który był oznaczony jako “źródło nieznane” – w szczególności na zagranicznych stronach Wikipedii. W takim przypadku korzystanie z tego typu materiałów może wiązać się z ryzykiem naruszenia czyichś praw, ponieważ nie wiemy czy twórca zezwolił na udostępnienie i wykorzystanie takiego materiału. 

Jeśli chcesz wykorzystać dane zdjęcie komercyjnie, każdorazowo sprawdzaj, zdjęcie to, nawet jeśli jest na wolnej licencji,  jest przeznaczone do użytku komercyjnego, czy też nie.

Wyszukiwarka Google, a także np. bardzo popularny serwis flickr.com posiadają specjalne wyszukiwarki plików na licencji creative commons. To bardzo ułatwia życie, tym bardziej, że możesz wybrać opcję, żeby wyszukiwanie ograniczone było tylko do plików, które będziesz mógł wykorzystać komercyjnie – a więc będziesz mógł je wykorzystać np. w swoim logo, albo w materiale reklamowym.

Licencją, którą z pewnością najbardziej polubisz, jest licencja CC0. Zdjęcia udostępnione na tej licencji nie wymagają przypisania autorstwa i możesz z nimi zrobić niemalże co tylko się Tobie podoba. Być może część z naszych słuchaczy w tym miejscu powie – hej! ale sami w ostatnim podcaście mówiliście, że prawo do oznaczania twórcy jest niezbywalne i zawsze trzeba je szanować! 

To prawda, dlatego nie możesz przypisać sobie autorstwa takiego zdjęcia. Ale jednocześnie twórca tego zdjęcia, udostępniając je na licencji CC0, zgodził się, żebyś nie musiał oznaczać jego autorstwa. I to jest ta różnica. Tego typu darmowe zdjęcia znajdziesz np. na portalu pixabay.com czy też pexels.com. 

Ostatnim przykładem darmowych zdjęć są zdjęcia, do których autorskie prawa majątkowe wygasły. Tego typu zdjęcia znajdziesz często w cyfrowych bibliotekach publicznych np. w bibliotece Polona. W przypadku tych zdjęć jednak, już powinieneś oznaczyć autorstwo oryginalnego twórcy zdjęcia, ponieważ prawa osobiste są nieograniczone w czasie.

Przejdźmy teraz do licencji płatnych. Licencje płatne, to takie które możesz uzyskać np. z komercyjnych serwisów stockowych, jak np. Shutterstock, albo Adobe Stock, ale też takie które możesz uzyskać od agencji typu Getty Images. Jeśli już zdecydujesz się na licencję płatną to zawsze dokładnie sprawdź warunki korzystania z danego zdjęcia. Licencja może bowiem przykładowo zezwalać na wykorzystanie zdjęcia tylko w określony sposób, dla przykładu: tylko w internecie, ale już nie np. w materiałach drukowanych. Dopuszczalny sposób wykorzystania zdjęcia to tzw. pola eksploatacji – możesz spotkać się z tą nazwą w twojej umowie licencyjnej, więc zapamiętaj sobie to pojęcie, bo to właśnie ono wskazuje sposób w jaki możesz korzystać z wybranego zdjęcia. 

Istnieją pewne wyjątki od konieczności uzyskiwania licencji od uprawnionego. Pewnie słyszałeś już nie raz o prawie cytatu. Tutaj jednak przestrzegamy, żebyś był ostrożny. Prawo cytatu to wyjątek, a z wyjątkami zawsze trzeba uważać i dokładnie zbadać, czy faktycznie możemy z niego skorzystać. Prawo cytatu może dotyczyć oczywiście także zdjęć, jest to jednak na tyle szeroki temat, że omówimy go w odrębnym Czwartku dla twórców – już za tydzień.


Masz do nas pytania lub potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami za pomocą poniższego formularza: